Jan Pospieszalski, czyli jak być stronniczym
Wiemy już czym jest bezstronność i jak powinna się objawiać. Wiemy również czym jest stronniczość i co do niej prowadzi. Dziś jednak zajmiemy się stricte dziennikarze, który przez swoje wielokrotne zachowanie został uznany za stronniczego, a jego program zdjęty z anteny.
Program telewizyjny "Warto rozmawiać", prowadzony przez Jana Pospieszalskiego był emitowany w od 2004 roku aż do 2011, kiedy to zarząd TVP zdecydował o zakończeniu jego emisji. "Rzeczywiście programu "Warto rozmawiać" nie będzie od marca. Uznaliśmy, że w nowej ramówce dla programu w takiej formie miejsca nie będzie. Ale to nie znaczy, że pan Jan Pospieszalski zniknie z telewizji publicznej. Jeśli przedstawi projekt innego programu, w którym zawarta będzie różnorodność punktów widzenia, a nie jednostronność, jak to było w "Warto rozmawiać", z pewnością zostanie to wzięte pod uwagę." - takie głosy dało się usłyszeć w biurze prasowym TVP, tłumacząc zniknięcie programu z ramówki.
Forma programu zawsze była kontrowersyjna. Zarówno program, jak i osoba prowadzącego, który nie ukrywał skrajnych poglądów, zawsze budziły wielkie emocje. Zespół Big Cyc, nazywając go gwiazdorem ideologicznego zacietrzewienia, "głosem ciemnego ludu" i "sługą dworu Jarosława Kaczyńskiego", nagrał o nim piosenkę.
Poniżej krótki fragment programu:
https://www.youtube.com/watch?v=9df3kqsxIvY
Następnie cały odcinek, poświęcony seksedukacji:
https://www.youtube.com/watch?v=TbZWP8is1w0
Program telewizyjny "Warto rozmawiać", prowadzony przez Jana Pospieszalskiego był emitowany w od 2004 roku aż do 2011, kiedy to zarząd TVP zdecydował o zakończeniu jego emisji. "Rzeczywiście programu "Warto rozmawiać" nie będzie od marca. Uznaliśmy, że w nowej ramówce dla programu w takiej formie miejsca nie będzie. Ale to nie znaczy, że pan Jan Pospieszalski zniknie z telewizji publicznej. Jeśli przedstawi projekt innego programu, w którym zawarta będzie różnorodność punktów widzenia, a nie jednostronność, jak to było w "Warto rozmawiać", z pewnością zostanie to wzięte pod uwagę." - takie głosy dało się usłyszeć w biurze prasowym TVP, tłumacząc zniknięcie programu z ramówki.
Forma programu zawsze była kontrowersyjna. Zarówno program, jak i osoba prowadzącego, który nie ukrywał skrajnych poglądów, zawsze budziły wielkie emocje. Zespół Big Cyc, nazywając go gwiazdorem ideologicznego zacietrzewienia, "głosem ciemnego ludu" i "sługą dworu Jarosława Kaczyńskiego", nagrał o nim piosenkę.
Poniżej krótki fragment programu:
https://www.youtube.com/watch?v=9df3kqsxIvY
Następnie cały odcinek, poświęcony seksedukacji:
https://www.youtube.com/watch?v=TbZWP8is1w0


Komentarze
Prześlij komentarz